RGD posiedzenie 2.

Na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Mechatroniki ZUT odbyło się spotkanie przedstawicieli przemysłu i kadry akademickiej, którego celem było zdefiniowanie kompetencji przyszłych inżynierów. Dowiedz się, jakie kluczowe wnioski płyną z tej ważnej debaty i jakie zmiany mogą czekać programy nauczania na uczelni.

Jakich inżynierów (spawalników) ma produkować WIMiM ZUT w Szczecinie?

W czwartek, 23 października 2025 roku, na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Mechatroniki ZUT odbyło się II Posiedzenie Rady Gospodarczo-Dydaktycznej. Spotkanie, którego tematem przewodnim była „Sylwetka Absolwenta WIMiM”, zgromadziło czołowych przedstawicieli przemysłu z Regionu oraz kadrę akademicką. Celem było jedno – odpowiedzieć na pytanie, jakich kompetencji rynek pracy oczekuje od przyszłych inżynierów. Energia, zaangażowanie i merytoryczna dyskusja pokazały, że współpraca nauki z biznesem to nie pusty slogan, a realna potrzeba obu stron.

Autor wpisui był skromnym przedstawicielem kadry akademickiej specjalności spawalniczej. Głównie słuchał mądrzejszych, robił notatki i formułował wnioski, a wszystko to opisał poniżej.

Fundament pod dyskusję

Spotkanie otworzył Dziekan WIMiM, dr hab. inż. Marcin Chodźko, prof. ZUT, witając członków Rady i gości. Po części oficjalnej, w której nowi członkowie Rady odebrali akty powołania, przeszliśmy do serii krótkich, ale treściwych prezentacji. Przedstawiciel władz rektorskich ZUT nakreślił politykę dydaktyczną uczelni w kontekście potrzeb rynku pracy, a dr inż. Małgorzata Garbiak zaprezentowała ofertę kształcenia Wydziału.

Szczególnie inspirująca okazała się prezentacja dr hab. Tomasza Sobczaka, prof. ZUT, na temat kompetencji przyszłości w branży produkcyjnej. Jego zwięzłe i konkretne wystąpienie stało się doskonałym wprowadzeniem do kluczowej części spotkania – warsztatów.

Głos Przemysłu: Serce spotkania

Najważniejszym punktem programu były warsztaty w grupach tematycznych, odpowiadających kierunkom studiów na WIMiM. Uczestniczyłem w zespole „Technologie materiałowe i spawalnicze”, gdzie od razu ujawniła się złożoność potrzeb pracodawców. Dyskusja pokazała, jak różne są oczekiwania wobec specjalistów od przetwórstwa tworzyw sztucznych, a jakie wobec inżynierów spawalników, mimo że kończą ten sam kierunek.

Mimo tych różnic, z prac wszystkich zespołów wyłoniły się dwie grupy kluczowych kompetencji, których oczekuje się od każdego absolwenta.

Uniwersalny zestaw narzędzi inżyniera

To fundament, bez którego trudno mówić o profesjonaliście. Uczestnicy zgodnie podkreślali, że absolwent musi:

  • Perfekcyjnie czytać i rozumieć rysunek techniczny maszynowy, włączając w to śledzenie zmian i rewizji.
  • Potrafić myśleć po inżyniersku – czyli analizować problemy, a nie tylko odtwarzać schematy.
  • Umieć pracować z danymi – przeprowadzać analizę statystyczną, interpretować wyniki pomiarów i podejmować na ich podstawie konkretne działania.
  • Znać i stosować uniwersalne techniki rozwiązywania problemów, takie jak PDCA czy 8D.
  • Posiadać kompetencje cyfrowe (w tym refleksyjne używanie narzędzi AI) i rozumieć podstawowe aspekty bezpieczeństwa w projektowaniu maszyn i procesów.

Kompetencje miękkie, czyli twarda potrzeba rynku

Okazało się, że sama wiedza techniczna to za mało. Pracodawcy niemal jednym głosem mówili o potrzebie rozwijania u studentów cech, które definiują ich skuteczność w środowisku zawodowym:

  • Komunikacja i efektywny przepływ informacji w zespole.
  • Samodzielność i branie odpowiedzialności za własne działania.
  • Odporność na stres i umiejętność pracy pod presją czasu, zwłaszcza w branżach o krótkich terminach realizacji.
  • Wewnętrzna motywacja i chęć do ciągłego rozwoju i nauki.

W innych zespołach pojawiły się równie konkretne propozycje kompetencji.

Od dyskusji do działania

Debata była niezwykle ożywiona i pełna konkretnych pomysłów. Uczestnicy wyrazili nadzieję, że wypracowane wnioski nie pozostaną tylko na papierze, ale staną się solidną podstawą dla Komisji Programowych.

Pierwszymi, moimi luźnymi pomysłami, które pojawiły się po sporządzeniu notatek to m.in.:

  • Pomysł na interdyscyplinarne projekty z rysunku technicznego, wykorzystujące współpracę z kołem naukowym zajmującym się technikami przyrostowymi np. drukiem 3D (przy okazji może dojść do ciekawej interakcji pierwszoroczniaków ze starszymi studentami).
  • Wprowadzenie na zajęciach zadań opartych o realne problemy i dokumentację z przemysłu których w codziennej pracy inżyniera nie brakuje. Wystarczy poprosić partnerów.
  • Zajęcia oparte o eksperyment – zbieranie informacji z Internetu lub przyrządów pomiarowych, ich obróbka statystyczna i wyciąganie wniosków.
  • Stworzenie programu mentoringowego, w którym liderzy z przemysłu stają się nauczycielami i wzorami dla studentów. Może szkolenia dla nauczycieli – jak prowadzić i motywować młodych ludzi przez studia inżynierskie?

Prawdopodobnie pozostali nauczyciele akademiccy Wydziału po zapoznaniu się z wnioskami ze spotkania doszliby do kolejnych propozycji. Znam ich. Są fontanną kreatywności.

Na koniec

Organizatorzy zapewnili, że wnioski zostaną szczegółowo opracowane i przekazane nauczycielom akademickim. Co więcej, już dziś zapowiedziano kolejne spotkanie Rady na koniec marca 2026 roku. Jego tematem przewodnim będą „Praktyki zawodowe – przyszłością dobrego pierwszego pracownika”, co pokazuje, że dialog będzie kontynuowany.

Spotkanie udowodniło, jak ogromny potencjał drzemie w strategicznej współpracy Wydziału z otoczeniem gospodarczym. Energia i zaangażowanie uczestników pokazały, jak cenne są takie inicjatywy. Mamy nadzieję, że wnioski z tej owocnej dyskusji posłużą całej naszej społeczności, a na kontynuację tego ważnego dialogu zapraszamy wszystkich przy okazji kolejnych spotkań.

Robimy skaner ze smartfona

Krótki poradnik jak prawidłowo robić zdjęcia dokumentom aby wyglądały jak zeskanowane.
Dzięki temu wysyłając je mailem zamkną temat jakości aby później nie tracić czasu na ponowne ich dostarczanie i skanowanie.

Skaner ze smartfona

Czyli jak w 3 krokach poprawnie zrobić zdjęcie dokumentowi.

Jeżeli zdjęcie twojego dokumentu wygląda jak po lewej, zirytujesz osobę, do której je wyślesz. Można jednak w prosty sposób to zmienić. Każda aplikacja aparatu ma opcję, która w tym pomoże.

Poniżej znajdziesz krótki poradnik jak prawidłowo robić zdjęcia smartfonem aby wyglądały jak ze skanera.

1. Wypełniamy i podpisujemy formularz

Formularze można wypełniać ręcznie. Istnieje wówczas ryzyko, że zrobimy to niewyraźnie np. cyfry 7 i 1 są dosyć podobne w pisowni. Zwróćmy uwagę na czytelność pisma!

Najlepiej gdy formularze pozwalają na wypełnienie ich w komputerze. Są wtedy bardziej czytelne i pozwalają na szybkie poprawienie błędów i uzupełnienie danych.

2. Zapalamy światło i kartka na stół

Aby ułatwić zadanie naszemu smartfonowi, dobrze jest wykonywać zdjęcie w jasnym pomieszczeniu. Sztuczne światło pomaga ale należy zwracać uwagę aby nie umieszczać telefonu pomiędzy lampą, a kartką gdyż powstają cienie.

Najlepiej gdy stół stoi przy oknie i ma kontrastowy, ciemny blat. Dzięki temu oprogramowanie znajdzie bez problemu krawędzie kartki.

3. Smartfon w rękę!

W telefonie w klasycznej aplikacji aparatu powinniśmy znaleźć obok standardowych trybów (wideo, zdjęcie, portret) opcję „Dokumenty”, która często znajduje się w opcji „więcej”.

Po wybraniu trybu „Dokumenty” przechodzimy do robienia zdjęcia. Należy przed tym ustawić opcję „Ulepszenie”, która wybieli papier i poprawi kontrast. To właśnie ona robi całą magię.

Kadrujemy obiektywem tak aby nie robić zbytnich cieni od telefonu i aby widoczne były kontury kartki.

Po wykonaniu zdjęcia oprogramowanie zaznaczy kontury kartki, których zwykle nie trzeba poprawiać. Teraz wystarczy tylko kliknąć „ptaszek” po prawej stronie aby potwierdzić i zapisać w galerii nasz „skan”.

Dzięki temu, nasz „skan” niewiele będzie odbiegał od oryginału w komputerze. Plik z zeskanowanym dokumentem znajdziemy w galerii aparatu skąd można go udostępnić jako załącznik do maila.

ZEN

Co da Ci ZEN, czego nie da klasyczny ROR?

ZEN

Jak zarobić dwa tysiaki?

  • dlaczego ZEN jest lepszy niż tradycyjny ROR w tradycyjnym Banku?
  • unikalna w Internecie lista 372 partnerów i sposób jej wykorzystania z AI
  • praktyczny poradnik jak kupić i otrzymać cashback

To nie jest tekst sponsorowany. Po prostu od jakiegoś czasu używam tej usługi. Uważam, że jest to świetna alternatywa dla moim zdaniem gównianej oferty RORów (kont osobistych) polskich banków. Warto o niej choćby wiedzieć aby mieć świadomość jakie daje korzyści i jak nas „dymają” banki.

Przez dwa lata używania ZEN (września 2023) ilość gotówki wracającej na moje konto zbliżyła się do czterech tysięcy złotych. Daje to tytułowe dwa tysiące zwrotów rocznie.

Nagrody za kamienie: 2614,62 zł
Nagrody za cashback: 1 370,74 zł

Używałem ZEN jako normalnej formy płatności. Zwracałem tylko uwagę gdzie kupuję aby zmaksymalizować: zwroty, odłamki i punkty w programie Mastercard „Bezcenne chwile”. Szczegóły tych 3 aktywności są opisane treściwie na stronie zen.com. Po krótce napiszę o co chodzi:

  • cashback – jest to natychmiastowy zwrot środków na nasze konto po wykonaniu zakupu u partnera (o liście partnerów za chwilę). W telefonie otrzymujesz powiadomienie o transakcji kartą i drugie o zwrocie cashback na twoje konto;
  • odłamki – otrzymujesz za każdą transakcję. Zbierasz je do utworzenia kamieni, które zwracają środki wydane wcześniej kartą (z historii zakupów);
  • punkty w Bezcennych chwilach Mastercard – ładują wybrane wcześniej bonusy typu voucher 50 zł na tankowanie w CircleK lub zakupy w Carreforur.

Wszystko to robi się bezwiednie, nie angażując naszego cennego czasu.

Cashback

Na zwrot pieniędzy za zakupy w ZEN nie trzeba czekać jak u konkurencji gdzie każdy zakup jest analizowany i przetwarzany. Konkurencja ZEN zraziła mnie długim czasem oczekiwania na środki, koniecznością dyspozycji wypłaty z wewnętrznego konta i częstymi odmowami cashbacku (bo tak i co mi zrobisz?).

W ZEN cashback to „szast prast” i zapominamy o sprawie, ciesząc się że urwaliśmy parę złotych z ceny zakupu. Co mnie denerwuje to polityka nieinformowania o liście partnerów. Aby uzyskać do niej dostęp, należy wejść do apki i tam jest pełen wykaz.

A co jeżeli szukam filtru do ekspresu na kawę i chciałbym go kupić z maksymalnym możliwym zwrotem? Przecież to doskonała robota dla sztucznej inteligencji, którą wcześniej nakarmimy pełną listą cashbacków ZEN.

AI szuka filtra do ekspresu

Siadłem zatem i zrobiłem listę partnerów ZEN w formie prostego arkusza kalkulacyjnego. Poniżej lista – stan na 1 października 25.

Teraz wystarczy go tylko pobrać i wkleić do prompta. Wybrałem w tym wypadku wbudowany w system Windows prosty Microsoft M365 Copilot (z dostępem do Internetu) i wpisałem tam poniższy, krótki prompt:

Na podstawie tej listy znajdź proszę dostawców, u których kupię filtr do ekspresu Jura W6: Claris Pro Smart. Zrób mi listę zawierającą informację o wielkości cashbacku i linkami do oferty na ten filtr. Podaj również cenę filtra

Otrzymałem w ten sposób listę 4 sklepów z krótką analizą ceny. Najtaniej wyszło u Przyjaciół Kawy bo 159,00 zł i cashback 3%.

Strona sklepu z filtrem

Zalogowałem się do sklepu i wrzuciłem do koszyka 3 sztuki (roczny zapas).

Zakup przez apkę ZEN

Czas na klikanie w telefonie. Wchodzimy do apki ZEN gdzie wybieramy „cashbacki i okazje”. Jako, że lista jest sroga dobrze wybrać sobie kategorię „Jedzenie” i przewijając w dół znajdujemy nasz sklep.

Apka: Przyjaciele Kawy 3%

Wchodzimy głębiej, klikamy w link i przechodzimy na stronę internetową gdzie po zalogowaniu się czeka na nas koszyk pełen filtrów. Tutaj trzeba się trochę naklikać, wybrać adres dostawy, wpisać dane karty płatniczej itp.

Szczęśliwie załapałem się na promkę z okazji tygodnia kawy, która dodatkowo dała mi dodatkową zniżkę. Cały zakup wyniósł 454,70 zł (3 x 159,90 zł minus 25,00 zł z promki).

Apka: historia zakupu (454,70 zł) i cashback (16,64 zł)

Po realizacji zakupu, otrzymujemy 2 powiadomienia: 1. Potwierdzenie zakupu kartą ZEN; 2. Informacje o zwrocie środków na konto.

W ten sposób zaoszczędziliśmy 13,64 zł. Ile za ten zakup dałby zwykły Bank?

PS: Kamienie

Dodam, że za sam zakup otrzymałem 32,29 odłamków, które później można zamienić na kamień. Kamieni jest 5 podstawowych + 1 fortuny. Gdybyśmy wybrali kamień Radości 2-7 EUR, moglibyśmy tą kwotę odliczyć od zakupu filtra bo ZEN widzi nasz zakup jako transakcję w sklepie z kawą (czyli jak za kawę – małą przyjemność) i nie robi z tego problemu.

Podsumujmy to krótko

Jak widać na powyższym przykładzie, robiąc zakupy w sieci, można być „zwycięzcą” ucinając co nieco z ceny. Ziarnko do ziarnka i uzbierać w ten sposób można konkretne kwoty, które „leżą na ulicy”.

Jest to jeden z aspektów używania ZEN bo ta usługa daje znacznie więcej. Oprócz klasycznych płatności kartą, mamy bardzo korzystne płatności walutowe (przetestowane podczas pobytu w Londynie – tym w Anglii), przedłużone gwarancje na sprzęty i łatwe reklamacje płatności.

Pieniądze można przekazywać przelewem bankowym, walutami (nawet cyfrowymi), przelać na kartę lub błyskawicznie przetransferować do swoich przyjaciół ZEN buddies. Zasilenie jest równie proste: przelewem, kartą, BLIKiem i pierdyliardem innych metod.

Po dwóch latach używania w pakiecie PRO (10,00 zł miesięcznie), widzę że to się zwyczajnie opłaca. Lubię się dzielić wartościowymi rozwiązaniami dlatego poświęciłem 3 godziny swojego czasu na ten krótki wpis. Mam nadzieję, że się przyda.

Koszty pakietu PRO można obniżyć do zera przez kilka miesięcy. Kody promocyjne udostępnia wielu współpracujących z ZEN influencerów finansowych.

Jeszcze jedna rzecz. ZEN nie podlega Bankowemu Funduszowi Gwarancyjnemu (BFG), ponieważ nie jest bankiem, a instytucją pieniądza elektronicznego działającą na licencji Banku Litwy. Oznacza to, że pieniądze zgromadzone na koncie ZEN nie są chronione przez BFG w taki sam sposób, jak w przypadku tradycyjnych banków. Dlatego proponuję na wszelki wypadek nie przelewać tutaj wszystkich swoich oszczędności, tylko środki na bieżące wydatki.