RGD posiedzenie 3.

Jako moderator zespołu miałem okazję poprowadzić burzę mózgów podczas warsztatów III Posiedzenia Rady Gospodarczo-Dydaktycznej WIMiM ZUT. Zobaczcie, z czym zderzają się studenci na praktykach i jak wspólnie z przemysłem możemy to naprawić!

Praktyki zawodowe: Bolesne zderzenie z rzeczywistością czy start do kariery?

Miałem ostatnio przyjemność pełnić rolę moderatora jednej z grup roboczych podczas III Posiedzenia Rady Gospodarczo-Dydaktycznej Wydziału Inżynierii Mechanicznej i Mechatroniki (WIMiM) ZUT w Szczecinie.

Na tapet wzięliśmy kierunek Techniki Materiałowe i Spawalnicze (TMiS). Nasz cel był prosty: przeanalizować, w jaki sposób praktyki zawodowe kształtują dobrego, pierwszego pracownika. Choć pełny, oficjalny raport już powstał, pomyślałem, że podzielę się z Wami jego esencją w nieco luźniejszej formie.

Jak pracowaliśmy? (Burza mózgów na sterydach)

Nasza grupa liczyła 12 osób, wśród których znaleźli się przedstawiciele Uczelni, studenci oraz reprezentanci przemysłu. Mieliśmy zaledwie 45 minut na wypracowanie konkretów:

  • Zamiast sztywnych narad postawiliśmy na całkowity brak hierarchii i klasyczną burzę mózgów (brainstorming);
  • Wszystkie pomysły, wady i zalety rzucane przez członków zespołu lądowały na bieżąco na interaktywnej tablicy online Lucid Spark.
  • Z uwagi na konieczność natychmiastowego zaprezentowania wyników na forum, proces podsumowania zoptymalizowaliśmy przy użyciu AI.
  • Model Gemini przeanalizował naszą mapę myśli i zrobił zwięzłe résumé, a w środowisku Notebook LM wygenerowaliśmy gotowe infografiki, które posłużyły mi jako oś narracyjna wystąpienia.

Co działa świetnie? (Mocne strony systemu)

Nie oszukujmy się – mamy powody do zadowolenia. Nasz uczelniany system całkiem nieźle przygotowuje grunt:

  • Administracja po stronie Uczelni działa bez zarzutu – studenci otrzymują jasny plan praktyk i konkretną listę tematów do realizacji;
  • Mocnym atutem studentów na starcie jest biegłość w obsłudze komputera oraz znajomość środowiska AutoCAD;
  • Coraz więcej firm traktuje praktyki jako skuteczne narzędzie przedrekrutacyjne, które nierzadko kończy się zatrudnieniem.

Gdzie boli najbardziej? (Wyzwania i bariery)

Oczywiście, nie wszystko jest usłane różami. Przejście z sal wykładowych na halę produkcyjną bywa wyzwaniem:

  • Praktyka to dla wielu „bolesne zderzenie” z rzeczywistością produkcyjną i szok poznawczy;
  • Zauważono, że studentom na starcie brakuje praktycznej znajomości mechanizmów konstrukcyjnych w środowisku przemysłowym;
  • Wielu studentom brakuje również świadomości celu studiowania oraz wiedzy o specyfice pracy inżyniera;
  • Ogromną barierą są kwestie finansowe – brak wynagrodzenia często skutkuje rozczarowaniem i rezygnacją z praktyk w danym zakładzie;
  • Na poziomie organizacyjnym potrafią pojawić się niejasności dotyczące kosztów i zapewnienia odzieży oraz wyposażenia BHP (zakład pracy czy uczelnia?).

Jak to naprawić? Rekomendacje zespołu TMiS

Co możemy zrobić, aby to przejście było płynniejsze i z większą korzyścią dla obu stron? Wypracowaliśmy kilka kluczowych działań:

  1. Większa rola Opiekuna w firmie: Student musi czuć się „zaopiekowany”. Od zaangażowania zakładowego opiekuna i istnienia wewnętrznego harmonogramu wprost zależy motywacja praktykanta.
  2. Szczery feedback to podstawa: Ewaluacja nie może się kończyć na odhaczeniu ankiet. Praktyka powinna kończyć się bezpośrednią, szczerą rozmową z przełożonym, uświadamiającą studentowi jego mocne i słabe strony na rynku pracy.
  3. Technologia jako magnes: Ponieważ kwestia wynagrodzeń stażystów bywa problematyczna, firmy muszą budować wartość dodaną i przyciągać studentów innowacyjnością oraz nowymi technologiami.
  4. Działania wyprzedzające: Postulujemy organizację jednodniowych wycieczek i wizyt zapoznawczych w przemyśle jeszcze w trakcie trwania semestru. Pozwoli to zminimalizować szok przed właściwą, dłuższą pracą na hali.

Główny wniosek? Narzędzia i administracja działają jak należy. Teraz musimy postawić na lepszą komunikację na linii Student-Firma i solidny onboarding.

SSS na progu 25-lecia

Szczecińskie Seminarium Spawalnicze od lat łączy tradycję z innowacją, a jego historia to dowód na siłę pasji i społeczności. Jak wydarzenie, które zaczynało skromnie w uczelnianych piwnicach, przekształciło się w ogólnopolski fenomen, który w pandemii jako jedyny w branży przeniósł się do sieci? Przeczytaj o rekordowej frekwencji, nieformalnych spotkaniach przy „spawalniczych płynach chłodzących” i dowiedz się, jakie niespodzianki czekają na uczestników jubileuszowej, 25. edycji!

Szczecińskie Seminarium Spawalnicze: Innowacja i Wspólnota na progu 25-lecia

Szczecińskie Seminarium Spawalnicze, odbywające się tradycyjnie w drugi czwartek września, to od lat obowiązkowy punkt w kalendarzu inżynierów, dostawców i pasjonatów technologii spawalniczych. W obliczu nadchodzącego jubileuszu 25-lecia warto przyjrzeć się, jak to wydarzenie ewoluowało, stając się nowoczesną platformą wymiany wiedzy i doświadczeń.


Ewolucja w Stronę Wydarzenia Hybrydowego

Przełomowym momentem w historii seminarium był rok 2020, kiedy to w warunkach pandemii i lockdownu organizatorzy jako jedyni w Polsce przeprowadzili je w pełni zdalnie. To odważne posunięcie przyciągnęło przed ekrany komputerów dziesiątki spragnionych wiedzy internautów i otworzyło nowy rozdział w historii imprezy.

Odbywające się w piwnicach Zakładu Spawalnictwa ZUT w Szczecinie 19. Seminarium, mimo skromnej bazy sprzętowej i kilku potknięć zakończyło się sukcesem. Jak widać trzymamy bezpieczny dystans.

Doświadczenia zdobyte w tym okresie pozwoliły na stałe wzbogacić formułę wydarzenia o transmisje na żywo. Dzięki temu seminarium zyskało kilka kluczowych zalet:

  • Brak barier: Uczestnictwo nie jest już ograniczone czasem ani miejscem.
  • Stały dostęp do wiedzy: Prelekcje i wywiady z wystawcami są archiwizowane w internecie, co pozwala na ich oglądanie w dowolnym momencie.
  • Interaktywność online: Czat na żywo stał się doskonałym narzędziem do dyskusji, umożliwiając zadawanie pytań prelegentom i wymianę opinii między uczestnikami stacjonarnymi a zdalnymi.

Nagrywane na stanowiskach wystawowych kilkuminutowe wywiady przybliżają sylwetki firm produkcyjnych i aktualne oferty dostawców rozwiązań spawalniczych.

Aby dodatkowo zaangażować publiczność, organizatorzy wprowadzili finałowy „Quiz wiedzy seminaryjnej”, w którym można wygrać atrakcyjne nagrody rzeczowe, odpowiadając na pytania dotyczące poszczególnych prelekcji.


Rekordowa Frekwencja i Integracja Branży

Ostatnia, 24. edycja wydarzenia, zakończyła się rekordowym sukcesem, gromadząc ponad 210 zaangażowanych uczestników. Dzięki wsparciu 23 sponsorów zrealizowano 14 merytorycznych prelekcji, a na 12 stanowiskach wystawienniczych można było zapoznać się z najnowszymi produktami i rozwiązaniami w branży.

Spotkanie koleżeńskie w Ogrodach Śródmieście, pełne ciekawych, gorących rozmów, których temperaturę skutecznie regulują serwowane tu spawalnicze płyny chłodzące

Ważnym elementem seminarium od trzech lat są również nieformalne spotkania koleżeńskie, które odbywają się po zakończeniu obrad. To doskonała okazja do swobodnej kontynuacji dyskusji w miłej atmosferze.


Zapraszamy na Jubileuszowe 25. Seminarium!

Już teraz zapraszamy na wyjątkową, jubileuszową 25. edycję Szczecińskiego Seminarium Spawalniczego, która odbędzie się 10 września 2026 roku. Z okazji 25-lecia organizatorzy planują niespodzianki.

Wydarzenie odbędzie się w podwójnej formule:

  • Stacjonarnie: Na Wydziale Inżynierii Mechanicznej i Mechatroniki ZUT w Szczecinie.
  • Zdalnie: Na kanale YouTube Wydziału Inżynierii Mechanicznejj i Mechatroniki [link].

Ważne daty:

  • Start rejestracji: 10 kwietnia 2026 roku
  • Seminarium: 10 września 2026 (czwartek).
  • Obchody 80-lecia WIMiM: 11 września 2026 (piątek), co stwarza doskonałą okazję do udziału w obu wydarzeniach [link do Jubileuszu 80-WIMiM].